sobota, 26 września 2015

Welcome Fall



Heloł, heloł

Pisząc tego posta szczerze i dobitnie zastanawiam się czy ktoś kiedykolwiek włączy u mnie taki przycisk jak organizacja?! Dołączam się do wszystkich blogerek/ów, narzekających na szkołę. Ja naprawdę zastanawiam się czzasem czy nauczyciele, nie składali kiedyś jakiejś ''Przysięgi Złotego Kata''...

Teraz przedstawiam żywy dowód na to, że mój umysł przeżywa chwilowe zaćmienie:
22 września: Ojej! Na pierwszy dzień wstawię post z jesiennymi inspiracjami! Będzie fajnie!
23 września: Muszę coś zrobić? Nieee...
25 września: Chyba o czymś zapomniałam...
26 września: Cholera, post!
*przybija sobie piątkę w czoło, łopatą*

Jako, że mamy już któryś dzień jesieni <policzcie sobie sami, mój mózg odmawia współpracy po codziennej katordze z Evcią> mam dla Was porządną dawkę inspiracji! Co jak co, ale mnie to jak zacząć nowy rozdział naszego życia <łooooo, jakie to dojrzałe> od pogapienia się na co ta LadyinBlack traci pół nocy. Jesień to w gruncie rzeczy fajna pora roku. Może nie ma świętego Mikołaja czy wakacji <tęsknie>.... Co ja gadam?! Nie lubię jesieni, ani deszczu, ani bananów! Koniec! Amen! Basta! Zostaje w łóżku! I śpię! Do Gwiazdki proszę mnie nie budzić!
*Ach, te marzenia!*

Póki co zostawiam Was z porcją inspiracji, które przynajmniej w jednej pierdyliardowej procenta umilają ten czas do Gwiazdki, a sama lecę odkrywać tajniki potęg rodem z z głównego biura obsługi Nasa <Evcia, szalejesz! :*> :') :')




 












 



 






<wszystkie zdjęcia są z zesłanego mi przez niebiosa We Heart It>

Życzę przetrwania jesieni!
Julka.bb

sobota, 19 września 2015

#BackToSchool4: Padłam za szczerości!

Witam i o zdrowie pytam!

Dam, dam, dam, daaaaaam...
Tak stało się i już się nie odtstanie. Z bólem serca, goryczą w gardle, ściśniętym tyłkiem, pociętym nadgarstkiem, strzępkami włosów i wydłubaną gałką oczną przyznaj się do winy! Chcąc nie chcąc utopiłam się w worze obowiązków zwanych szkołą, przez co zaniedbałam bloga. Co z tego, że nigdy nie będę geologiem? Skład skał to podstawa nauki! Chrzanie to, idę na human...

Niestety nauczyciele od początku dają w kość, więc przepraszam za moją tygodniową nieobecność, po prostu tak wyszło. Czasu już nie cofnę :)


Z racji tego, że mamy weekend <błogosławię i noszę na rękach osobę, która wymyśliła te 2 najpiękniejsze dni tygodnia>, spinam tyłek i piszę notki :) Dziś mam dla Was, post w którym opisałam kilka myśli, które doskonale opisują mój poranny stan, szczerze, poważnie i na serio. Oczywiście post proszę traktować z dystansem i nie wygłaszać tekstów w nim zawartych, pierwszej lepszej osobie na ulicy. No chyba, że Twoim celem życiowym jest zostać starą panną/starym kawalerem z 16 kotami :)

Enjoy it!


1. Powiem cie szczerze i dobitnie, wyglądasz jak zakichana stokrotka międzygalaktyczna

2. Co to dużo mówić w twoich worach pod oczami można spokojnie przemycać kokainę


3. Nie to, że coś mówię, ale serio, absolutnie i właściwie śmierdzisz

4. -Mówił ci ktoś dziś, że pięknie wyglądasz?
-O dziękuję!
-A to nie do ciebie, chciałam o tym poinformować twojego niewidzialnego anioła stróża


5.  -Z kąd masz te ciuszki?
-No jak to skąd z  mojej szafy ;)
-Jesteś pewna, że nie z Narnii? Ten krój już nie jest od kilku miesięcy/lat/wieków/tysiącleci modny...

6. -Wiesz, że bociany zrobiły sobie u mnie gniazdo?
-Gdzie? W twoich włosach?


7.  Nie chciałam nic wcześniej mówić, ale ten tydzień w ciepłych krajach był stracony. Dalej wyglądasz jak młynarz po robocie

8. Jako osoba martwiąca się o twoją opinię publiczną, chciałam ci tylko delikatnie zasygnalizować, że po WFie wyglądasz gorzej niż cieknący hydrant na pustyni

9. Podobno przyszłe pokolenia nie będą miały okazję zobaczyć gęstych afrykańskich buszów, ale jeżeli nie zrobisz nic z tymi włosami staniesz się żywą historią

10. Tak twoje dłonie są gładkie jak pupcia niemowlaczka, ale po tym jak musiałyśmy ćwiczyć razem na WFie musiałam pojechać na ostry dyżur, a tam pytali się mnie czy to ja nie jestem cudem uratowanym opiekunem z zoo, którego zaatakował tygrys



Mam nadzieję, że takie wypowiedzi choć w jeden pierdylionowej umilą Wam ten niegodny istnienia poranek :)

Tradadadam...
Panie i Panowie, uroczyście ogłaszam, że tym postem zakańczam serię BackToSchool! Autografy na lewo, zdjęcia na prawo... Nie! Chciałabym poznać Wasze opinie co do tej serii, może powinnam coś zmienić, ulepszyć, czegoś Wam brakowało?

Szczera do bólu
Julka.bb

niedziela, 13 września 2015

#BackToSchool3: Bożeeee, mój Bożeee, czemuś mnie opuścił?!

Hej Starzy i Młodzi!

Jak  tam życie? Niestety ja i mój mózg mamy kłopot z funkcjonowaniem o poranku. Nie dość, że moje poczucie życia jest równie płytkie co stan wody w kałuży błotnej na Saharze to jeszcze mój wygląd pozostawia wiele życzenia. Za każdym razem, gdy tuż nad moim uchem rozpoczyna grać ta do niedawna moja ulubiona, teraz godna marszu żałobnego piosenka, chęć mordu w osoby, która wymyśliła wstawanie o takiej porze jest, niepokojąco wysoka. Teraz się wszyscy śmiejemy z mojego porannego stanu, który codziennie i niezmiennie opłakują anioły boskie, te z góry! Hahahah! Nie :|

No, ale, żeby choć w 0,00000000000000001% ten poranek stał się przyjemniejszy oraz w celu zakończenia porannych śpiewek ''Bożeeee, mó Bożeeeee, czemuś mnie opuścił?!'' włączyłam moje szare komórki i wymyśliłam coś dla Was :)

Przechodząc do tematu posta, nie ma to jak porządna tapet! Nie, nie mam tu na myśli tony makijażu, bo jak wiecie, ale pewnie nie, jestem osobą o sporych opóźnieniach rozwojowych w kwestii tych wszystkich mazidełek :) Zrobiłam dla Was tapety na telefon! Sama niektóre z nich widzę, zaraz po wyłączeniu tej niegodnej istnienia aplikacji budzik ;) Mam nadzieję, że chodź jedna osoba, zrobi tego screen'a i w momencie, gdy odblokuje swój telefon pomyśli ile ta stara ciotka LadyinBlack w to włożyła :)













Jak już tak założyłam tą cenzurę na to nieszczęsne ''Bożeeee, mój Bożeee, czemuś mnie opuścił?!", tak często używane, gdy nasze przysłonięte grubą powłoką mózgi snu są jeszcze nie zdolne do użycia mam dla Was kilka utworów, które moim dużo zdaniem są idealne do zdzierania sobie gardłą pod prysznicem! Kierowałam się moim własnym, niedokońca dla wszytskich godnym uwagi gustem muzycznym, więc nie podoba się = nie słuchaj :)