niedziela, 4 grudnia 2016

11.11.2016




Heloł,
Pewnie to już jest enty z kolei post relacjonujący koncert Bieber'a w Krakowie, który pojawił się na różnych stronach przez ostatni miesiąc. Jeżeli nie podoba Ci się temat proponuję znaleźć wzrokiem czerwony x w lewym górnym rogu, najechać na niego kursorem i wcisnąć lewy przycisk myszy :)     

Mimo, że żadną Belieber nie jestem to lubię muzykę Justin'a, więc na kocert pojechałam. Co prawda pod koniec października było mi smutno gdy patrzyłam na ten obrazek:



(zdjęcie nie moje, znalezione na grupie polish beliebers)



Ale w ostatniej chwili nastał cud i kupiłam bilet.

Jak było?
Z jedenj strony było naprawdę świetnie i gdybym miała zdecydować czy pojechać jeszcze raz zdecydowanie bym to zrobiła. Pokrzyczałam sobie, potańczyłam i widziałam Biebera na żywo, więc wszystko było tak jak powinno być. Każdy kto był na jakimkolwiek koncercie wie, że atmosfery nie oddają żadne filmy czy zdjęcia. Wszystko na żywo brzmi zupełnie inaczej. Pewnie wszyscy już wiedzą, że Justin poproszony o to powiedział "kocham was", na piosenkę Purpose większość ludzi (zgadnijcie kto zapomniał) podniosła kartkę z napisem "My purpose is...", a na Life is Worth Living wszyscy robili z dłoni serca, więc nie będę tego powatrzać. Jestem pod wrażeniem, że publiczność tak się zorganizowała i wszystko poszło tak jak miało pójść. Co prawda był to mój pierwszy większy koncert, więc może i nie mam porównania, przesadnie się zachwycam, ale i tak było prawie cudownie.







Prawie cudownie, bo wpuścili mnie na połowę koncertu :) Kupując bilet decydowałam się zobaczyć support i caaaały występ Justin'a Bibera'a, a nie tylko jego część. Póki co nie wybieram się na żadne wydarzenie organizowane przez Prestige MJM, bo nie popisali się. Najpierw czekałam w kolejce marznąc, bo szanowna organizacja miała za mało czytników biletów, po czym okazał się, że koncert zaczął się wcześniej niż planowano, więc i tak początek straciłam. 








Jednak pomijając ten ogromny minus było naprawdę fajnie. Cała atmosfera podczas piosenek, rozmów Justina czy między ludźmi była świetna, więc nie żałuję, że pojechałam. Od razu dziękuję przemiłej pani, która "zaadoptowała" mnie w kolejce do sprawdzania biletów i kolejnej dzięki, której nie zostałam stratowana w tłumie walczącym o kupno bluzek.





Nie żałuję :)
Julka

13 komentarzy:

  1. Łoo zazdroszczę koncertu! :) Ja niestety nie mogłam być, ale wierzę że kiedyś spełnie swoje marzenia :)
    MÓJ BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No faktycznie, na pewno nie jesteś pierwszą osobą, u której widzę taki wpis :) Ja tam nie jestem jakąś fanką JB ale niektóre jego piosenki są super :) Fajnie, że pojechałaś na koncert swojego idola ;)

    ^ mój blog ^

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę Ci koncertu , też miałam jechać , ale kiedy wspomniało mi się o kupnie biletów , było już za późno :(
    Na pewno wrażenia nie zapomniane :)
    Pozdrawiam
    Buziaki

    My Blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo, iż to nie pierwszy post na ten temat, który widzę, to tak czy siak mi się przyjemnie czytało haha. Świetnie, że dobrze bawiłaś się na koncercie, doznania z koncertu muszą być nie zapomniane!
    Pozdrawiam,
    Szwajka (kilk)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem wielka fanka Justina Biebera ale zlauje ze nie bylo mnie na tym koncercie! Podobno byl swietny i juz obiecalam sobie ze kiedys pojade na jego koncert aby posluchac jak jego glos brzmi na zywo! :)

    Versjada
    Youtube

    OdpowiedzUsuń
  6. taki koncert to na pewno niesamowite przeżycie :) mimo, iż daleko mi do nazwania się fanką Justina, myślę, że i mnie porwałyby emocje tam panujące i odnalazłabym się w sytuacji :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Fanką Justina nie jestem, ale chciałabym pojechać na koncert Ariany Grande lub Rihanny!
    Mój blog - kliknij! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. widać że koncert się udał ;)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tym koncercie i oglądałam kilka filmików z niego. Nie wiedziałam, że zaczął się wcześniej niż planowano. Aż dziwne. Moim zdaniem ostatnie piosenki JB są fajne. Też lubię ich czasami posłuchać chociaż nie jestem jego wielką fanką. Fajnie, że udał Ci się koncert!
    przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszędzie widzę, że ludzie narzekają na problemy z organizacją tego koncertu. Taki wielki event powinien być robiony z dbałością o szczegóły. Na żywo każda muzyka jest niesamowita, każdy odsłuch wokalu artysty live robi wrazenie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. but, in case your daily diet is wealthy in fruits & veggies, lean meats, and nuts you then should not should fear approximately supplementing with any greater A, B, & E nutrients to boom testosterone certainly. you may need to start taking 1000-to-
    http://www.healthsupreviews.com/neurocyclin/

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje przyjaciółki tez były na koncercie Justina i były mega zadowolone . Obserwuję:)
    --> KLIK

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie jestem jego fanką, ale niektóre piosenki ma na prawdę świetne:)
    http://uglyographyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń